wtorek, 1 sierpnia 2017

KONKURS! ALKA MA LODÓWKĘ! O PRZECHOWYWANIU WARZYW. WYZWANIE ŚWIEŻOŚCI !




  

Pewnie fanów mojego punkowego trybu życia zdziwi fakt, że od dwóch tygodni mam lodówkę. To nie żart. Ciekawostką jest, że prawie 4 lata, czyli niemal tyle ile mieszkam w Krakowie, nie miałam lodówki. 
Na początku w mieszkaniu, które dzieliłam z współlokatorami lodówka zepsuła się i nikt nie miał ochoty jej naprawiać. Po przeprowadzeniu się do mieszkania, za które  już w pełni sama odpowiadałam lodówki ciągle w kuchni brakowało. 
Szybko przyzwyczaiłam się do braku lodówki. Zaoszczędzone (niby na lodówkę) pieniądze wolałam wydawać na inne przyjemności; książki lub bilety do kochanej Italii. 

Życie bez lodówki to świetnie  i pouczające doświadczenie. Nauczyło mnie kupować odpowiednią ilość produktów, robić listę zakupów i nie robić zapasów. Szczególnie latem żywość może szybko się psuć. Dlatego lepiej gotować w mniejszych ilościach i nie zapychać regałów niepotrzebnymi produktami. Zakupy robiłam częściej, ale w mniejszych ilościach. 


Niestety nie mogłam robić domowych lodów, schładzać wina, a lód musiałam kupować. Rzadko też kupowałam sałaty i warzywa liściaste, gdyż one potrzebują chłodu. Teraz się to zmieniło! I wreszcie mam lodówkę i mogę opychać się sałatkami! Czekajcie na fajne przepisy!






Pierwszy dzień z lodówką był uroczy. Musiałam przecież zakomponować ją w kuchni. Przeszkadzało wszystko. Najpierw stół, potem moja wyspa z euro palet. Nie skończyło się na wielkim, planowanym przemeblowaniu pomieszczenia. Lodówka od początku miała stanąć pod oknem. 
Zaczęłam od przyklejania kartek i magnesów. To przecież na lodówce równie ważne. Niestety nie mam ich za wiele. Do tej pory nie były mi potrzebne.
Kiedy zaczęłam układać produkty w lodówce, okazało się że właściwie nie mam co do niej włożyć! Przez dobę lodówka wyglądała jak lodówka Cerrie z Sex and the City. Był w niej szampan (który kupiłam na okazję drugiej książki), sos sojowy (którego właściwie nie trzeba trzymać w lodówce), olej kokosowy i ocet. Na szczęście po tygodniu lodówka zapełniła się nie tylko warzywami, ale innymi wegańskimi smakołykami (zrobię o tym osobny wpis!).
W lodówce jest osobna półeczka na butelki, oraz pojemnik FreshZone na mięso oraz ryby . Ja oczywiście, zamiast tych produktów trzymam tam wegański parmezan i tofu. A co z warzywami?    



Warzywa i owoce to podstawa każdej diety. Jako weganka na tę grupę produktów przeznaczam większą część planowanych zakupów. Szczególnie latem warzyw jadam najwięcej i pod różnymi postaciami. Pędząc dziś pod Krakowską Halę Targową porwałam ze sobą aparat. Stragany warzywne latem kuszą. To tutaj oraz na Kleparzu i Targu Pietruszkowym kupuję najpiękniejsze i najsmaczniejsze warzywa. Trudno przejść obojętnie koło fasolki szparagowej, bobu, malin, kukurydzy, młodej marchewki z nacią, buraczków, kukurydzy grzejącej się na słońcu oraz zielonych sałat. Wyjątkowo wybrałam się bez listy zakupów, ale pomyślałam, że z okazji nowej lodówki mogę zaszaleć. 

Nadal kupuję z głową i odpowiednią ilość produktów, ale czasem mogę pozwolić sobie na coś ekstra w postaci świeżej rukoli, albo marchewki z natką którą użyję dopiero w weekend. 









Lodówka firmy AMICA bardzo ułatwiła mi przechowywanie warzyw. Posiada nowoczesny pojemnik Vit Control Plus, w którym można regulować poziom wilgotności by jak najdłużej cieszyć się soczystością ulubionych owoców i zachować jędrność i chrupkość warzyw.
W normalnych lodówkach czas przechowywania warzyw to maksymalnie 3-5 dni. Pojemnik Vit Control Plus sprawia, że warzywa prosto z ogrodu mogą być przechowywane w lodówce do 3 razy dłużej.
Dzięki dodatkowej tacy Fresh Pad, powietrze swobodnie porusza się wewnątrz pojemnika. To dodatkowe zabezpieczenie dla produktów, które nie przylegają bezpośrednio do dna. Gładka powierzchnia ze specjalnie zaprojektowanymi diamentowymi otworami sprawia, że cząsteczki wody, które mogą znajdować się na produktach są od nich skutecznie oddzielone. Tacę można także łatwo wyjąć i wyczyścić, więc utrzymanie czystości jest proste.
Dzięki temu np. sałaty pozostaną chrupkie nawet do 21 dni. To na prawdę sporo, zwłaszcza dla osób które kupują dużo i na długo.


Wraz z AMICA podejmuję wyzwanie świeżości i mam zamiar cieszyć się możliwością przyrządzania świeżych, letnich sałatek codziennie! 






JAK PRZECHOWYWAĆ W LODÓWCE WARZYWA:

- Nigdy nie przechowuj warzyw ani owoców w folii. Po zakupieniu od razu  je rozpakuj. Przechowywane w folii mogą się szybko zepsuć. 
- Jeśli chcesz oddzielić od siebie warzywa użyj papierowej torebki. Wcześniej natnij ją w kilku miejscach by była bardziej przewiewna.
- Twarde warzywa przechowuj osobno. Najlepiej nie przechowywać owoców wspólnie z warzywami, żeby delikatniejsze sztuki się nie poobijały.


JAKIE WARZYWA PRZECHOWYWAĆ  W LODÓWCE:

- kapusta, brukselka
- sałaty (pamiętaj by była umyta i osuszona) 
- zielone liście i natki (najlepiej skrop ręcznik papierowy w wodzie i zawiń nim zioła)
- marchewka właściwie woli suche pomierzenia, powinno przechowywać się ją w piasku, ale 2-3 dni w lodówce jej nie zaszkodzą.
- buraki
- fasolka szparagowa i szparagi
- papryka
- dynia
- por
- właściwe większość warzyw
- grzyby



JAKICH WARZYW NIE PRZECHOWYWAĆ ZA DŁUGO LUB WCALE?

- Ziemniaki i cebula; oba warzywa źle reagują na zimno. Mogą szybko zgnić. 
- Czosnek nie lubi wilgoci może spleśnieć. 
- Co z ogórkami, cukiniami i pomidorami? Właściwie to nie lubią zimnych temperatur. Mają sporo wody, więc dłużej przechowywane w lodówce kruszeją i tracą smak. Lepiej zaplanować i kupić ich odpowiednią ilość do szybkiego zużycia, lub trzymać na zacienionym parapecie.
- owoce tropikalne (awokado, marakuja, ananas, arbuz) te owoce nie znają zimnych temperatur. Trzymane długo lodówce mogą stracić smak lub po prostu się zepsuć. 



CIEKAWOSTKA:


- Nie przechowuj koło papryki warzyw zielonych. Papryka (podobnie jak banany, jabłka i gruszki) wydziela etylen, może sprawić, że inne warzywa szybciej dojrzeją lub zaczną się psuć. 





💚 💚 💚 💚 💚 💚 💚

KONKURS!
WYZWANIE ŚWIEŻOŚCI

To dopiero gratka! I Ty możesz ze mną podjąć wyzwanie świeżości. Tak jak ja zamień w ciągu dnia jeden posiłek na sałatkę. Przygotuj ją ze świeżych warzyw, liści i owoców.  

-Wyzwanie trwa od dziś 1.08 do 14.08
Czyli będzie trwało aż 14 dni i macie 2 tygodnie na wyzwanie.
- Po tym czasie czyli od 14-16. 08 będę czekać na wasze wnioski, opisy przebiegu wyzwania, pomysły, przepisy i zdjęcia.
- Wystarczy jeden mail na adres vegannerd.blog@gmail.com tytule wpisujcie WYZWANIE ŚWIEŻOŚCI
- Wyłonię zwycięzcę  około 22.08

Osoba, która wytrwa w wyzwaniu świeżości oraz  opisze go najciekawiej wygra lodówkę Amica! Będę czekać na opisy waszych wyzwań pod mailem vegannerd.blog@gmail.com tytule wpisujcie WYZWANIE ŚWIEŻOŚCI

Zapraszam do zapoznania się z regulaminem
Regulamin Konkursu  





7 komentarzy:

  1. Zafascynował mnie Twój tryb życia bez lodówki :-). Ja z kolei marzę o nowej. Przeprowadzając się, odziedziczyłam bardzo starą lodówkę (a nowa została w opuszczanym mieszkaniu, chlip). Nawet nie muszę w zasadzie wkładać nic do zamrażarki, bo dolna część lodówki wspaniale mrozi :D.
    Na Twoją cześć zrobię sobie sałatkę wieczorem, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak rozumiem, oczekujesz jednego zbiorczego maila, a nie codziennych raportów? :)

    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomidory w lodówce naprawdę szybko tracą smak, a na Twoich zdjęciach są w szufladzie lodówki właśnie... Pomidora i bakłażana nie trzyma się w lodówce! Pozdrawiam i gratuluję lodówki, chociaż reklama strasznie nachalna ;) / Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidorom jeden dzień w lodówce nie za szkodzi. W poście pisze, że najlepiej kupować tak, by od razu warzywa zjeść. Bakłażana na zdjęciach nie ma.
      Reklama jak reklama ;) Ale lodówkę można dostać:)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Nie wiem, czy znam aż 14 pomysłów na sałatki, ale zaintrygowała mnie ta lodówka :) Nawiasenm mówiąć też żyłam kiedyś bez lodówki, jedynie trzy miesiące, ale to był czas, kiedy nauczyłam się szanować jedzenie. Teraz kupuję tak,że wyjadamy wszystko do zera (poza produktami na dłużej, czyli np. zapasem oliwek itp) i dopiero robimy zakupy z rodziną. I zabawne jest to,że osoby, które nie znają sytuacji często zaglądając nam do lodówki myślą, że zyjemy bardzo skromnie, bo lodówka nie jest zawalona produktami :D
    Pozdrawiam domowaksiegarnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie chodzi o to by było dokłanie 14 przepisów, wystarczy mi 1 mail podsumuwujący czy było łątwo czy trudno, czy musiałaś codzień kupować produkty itp. Taki wylew z serca ;)
      U mnie było to samo, że właściwie nie miałam co trzymać w lodówce, teraz mam tam głównie sery wegańskie. Mogę pozowlić sobie na kupne mleko roślinne czy jogurty. No i robię lód na tony :D:D

      Usuń
    2. Uff to będzie "wylew z serca :) Ja nie jestem weganką, ale dużo czerpię dla siebie z kuchni roślinnej :) Kocham owoce i warzywa...i jajka :) I taka lodówka tobyłoby coś :) A propos lodów... miiałaś okazję przejrzeć to: http://domowaksiegarnia.blogspot.com/2017/07/lodovo-czyli-domowe-zdrowe-lody-zimne.html

      Usuń

Printfriendly